środa, 16 lipca 2014

Urodzinowy chill

A więc nadszedł ten magiczny czas, kiedy po raz kolejny obchodzi się swoje 18-te urodziny.
Dobrze, że to jedne z pierwszych. :P
Wreszcie czas, aby chwilkę odpocząć. :)

sobota, 17 maja 2014

Zmiany...

W głowie tysiąc myśli i pustka jednocześnie...
Zadziwiające jak jedna czynność, jeden kierunek drogi, może pochłonąć wszystko co znajduje się dookoła.
Jak niewiele trzeba, aby się zatracić w codzienności i jak trudno to później dostrzec...
Chcąc dosięgnąć ideału w jednym miejscu, zaniedbujemy wiele innych miejsc.

Tak właśnie stało się ze mną. Nagle otworzyłam oczy i zobaczyłam, jak bardzo zatraciłam się w pracy,
jak w ciągu zaledwie 4 miesięcy moje życie obróciło się o 180 stopni.
I nadszedł wreszcie czas aby się otrząsnąć i wrócić do życia. :) I do pasji. :) Po prostu być sobą. :)
So, see you soon. ;)

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Poświąteczne wyprzedaże: kiedy zaczynają się prawdziwe promocje, co warto kupić.

Już pierwszego dnia po Świętach Bożego Narodzenia rozszalały tłum popędził do centrum handlowego.
I wydawać by się mogło, że dla niektórych święta były przygotowaniem do wyprzedaży, a nie adwent przygotowaniem do świąt. ;)
Ale mniejsza o to.
bezkofeinowa blogspot

Żeby na wyprzedażach znaleźć prawdziwe okazje, trzeba wykazać się sprytem i odrobiną zdrowego rozsądku.
Bo prawdziwe wyprzedaże nie zaczynają się ani przed świętami, ani zaraz po nich...

Dlatego każda szanująca się zakupoholiczka powinna wiedzieć, że:

  • przed okresem "prezentowym", czyli zanim zacznie się grudzień, sklepy sztucznie windują ceny,
  • przedświąteczne wyprzedaże to tylko minimalne cięcia, które w zasadzie są kiepską promocją;
    w większości dane produkty powinny mieć mniej więcej taką cenę wyjściową jak w tym momencie;
    te "okazje" mają działać na naszą psychikę i podświadomość, która krzyczy:
    BIERZ! TO OBNIŻYLI CENY!!
  • po świętach zaczynają się okazje, którymi warto się zainteresować,
    warto kupić wtedy rzeczy, które wcześniej wpadły nam w oko, bo istnieje ryzyko,
    że podczas ostatniego cięcia cen już ich w sklepie nie będzie;
  • prawdziwe okazje, gdzie ciuchy i dodatki można kupić za grosze zaczynają się po nowym roku;
    ja z tego etapu nigdy nie rezygnuję i zawsze znajdę kilka perełek. :)

A to kilka moich tegorocznych wyprzedażowych zdobyczy:

Botki deichmann przecenione na 49zł.
Już mogę powiedzieć, że są bardzo wygodne, świetnie wyglądają zarówno do zwykłych jeansów, jak też do sukienki.
Zaniosły mnie na sylwestra i potem do domu. Rzeczywisty kolor oddaje drugie foto.


Kolejnymi zdobyczami są sweterki.
Dwa pierwsze są z new look`a. Oprócz tego, że były przecenione na 50zł każdy, to obowiązywała promocja 2za1, więc ostatecznie wydałam 50zł w sumie na te dwa sweterki. :))
Ostatni kupiłam w osiedlowym butiku.




Mam nadzieję, że wy też przynieśliście do domu kilka łupów. :)
Ja jeszcze na nich nie poprzestanę, zwieram siły i cierpliwość na prawdziwe buszowanie po sklepach. :)
Buźka.
Bezkofeinowa :)


czwartek, 2 stycznia 2014

Sposoby na kaca, czyli co zrobić aby kac-morderca nas nie dopadł.

Mieliście kiedyś kaca?? Ja też nie znam tego uczucia. ;P
A tak całkiem serio warto zadbać o to, żeby nie tylko sama impreza była udana,
ale ranek dnia następnego również.

Sposoby na kaca, które dzisiaj Wam pokażę są sprawdzone przeze mnie, mojego M. i naszych znajomych.
I nie bójcie się - zostały skonsultowane z farmaceutą.

Do walki z kacem potrzebujesz:
Jak powstaje kac?
W uproszczeniu kac powstaje na skutek szkodliwego działania alkoholu i jego metabolitu-aldehydu octowego.
Ich szkodliwe działanie jest bardzo szerokie, ja opiszę w kilku zdaniach te efekty, które chcemy zmniejszyć, żeby uniknąć kaca.
Na skutek działania alkoholu zostają wypłukane woda i niezbędne jony, dzięki którym w organizmie panuje równowaga elektrolitowa. 
Powstaje też hipoglikemia - w krwi jest za mało glukozy, czyli cukru, który dostarcza energii do tkanek. 
Najbardziej wrażliwy na niedobory glukozy jest mózg, który żywi się tylko nią (w przeciwieństwie do np. mięśni, które mają sposoby, aby sobie pomóc). 
Między innymi dlatego boli głowa, jesteśmy osłabieni itd.
Zapewne czulibyśmy się o niebo lepiej, gdyby zamiast kaca-mordercy przejechał po nas co najmniej tramwaj. ;)

Co robię, żeby uniknąć kaca?
  1. Przed imprezą piję witaminę C 1000 mg (firma nie ma tu większego znaczenia).
    Jej wypicie to podstawa! Jest wskazana przy dużym spożywaniu alkoholu, ma właściwości antyoksydacyjne,
    czyli czuwa nad tym, aby nie powstawały dodatkowe, szkodliwe, wolne rodniki.
    Znajduje się w preparatach na kaca, ale w mniejszej ilości.
    Natomiast na Wit. C powinny uważać osoby z kamicą nerkową.
  2. Nie piję na pusty żołądek i na imprezie nie omijam misek z sałatkami. :P
  3. Pod koniec imprezy staram się pić dużo wody, ewentualnie niegazowanych napojów, żeby nawodnić organizm.
  4. NIGDY nie piję przed, po i w trakcie imprezy SOKU GREJPFRUTOWEGO !
    On spowalnia metabolizm alkoholu, przez co dłużej alkohol i jego metabolity są w naszych organizmach,
    a to powoduje, że mamy bardziej nasilone dolegliwości i do tego dłużej one trwają. 
  5. Rano, jeśli czuję, że jednak głowa daje o sobie znać, dostarczam organizmowi trochę cukru.
    Zwykle jest to coś słodkiego, albo po prostu kilka kostek cukru. 
  6. Zazwyczaj piję jeszcze "plusza", żeby dostarczyć sobie minerałów, ale nie robię tego zawsze.

  • A jeśli żołądek strajkuje, to piję WYGAZOWANĄ pepsi.
    Jest świetna na różnego rodzaju zatruciach, gdy są nudności i wymioty.
    Polecił nam ją lekarz przy ostrej "3-dniówce" i miał 100% racji.
    Pepsi musi koniecznie być "wygazowana".
    Jeśli jej nie "wygazujecie", to gaz wydzielając się w żołądku będzie wzmagał nudności
    i powodował uczucie "balona w żołądku".
    Dodatkowo pepsi ma dużo cukru, więc piję ją też gdy boli głowa. 


Powyższe sposoby na kaca zostały przetestowane przeze mnie i moich znajomych i gwarantuję,
że od tamtego czasu zdecydowanie kac jest mniejszy, jeśli w ogóle jest.

To jednak nie zwalnia z przestrzegania granic możliwości organizmu!
Jeśli mocno się nawalisz, to nie miej złudzeń, że cokolwiek w cudowny sposób sprawi,
że następnego dnia obudzisz się z samopoczuciem niczym wesolutki noworodek.
Co najwyżej będziesz tak samo nieporadny.


I tylko dla formalności: post nie ma na celu zachęcać do spożycia alkoholu. :)


Pozdrawiam Was serdecznie.
Bezkofeinowa. :)