niedziela, 29 grudnia 2013

Koniec świątecznego lenistwa. :)


Gdy mamy wolne, czas leci zdecydowanie za szybko!
I mimo, że chciałoby się jeszcze trochę poleniuchować, to nic z tego.

Teraz czas na zamknięcie ostatnich spraw ze starego roku i złapanie głębokiego oddechu przed nowym, który zapowiada się dla mnie bardzo pracowicie. :)
W nowym roku będzie dużo zmian.

A plan na najbliższe 2 dni?
Oprócz paru formalności i obowiązków muszę:
  • przygotować sylwestrowy makijaż
  • przemyśleć sylwestrową stylizację- może coś jeszcze zmienię
  • uzupełnić apteczkę, bo bez wątpienia znajdzie się jakaś duszyczka, która będzie potrzebowała ratunku przed kacem-mordercą ;)
Do zobaczenia niedługo! :)
Bezkofeinowa.

niedziela, 22 grudnia 2013

Święta

Witajcie Kochani! :)
Jeszcze tylko parę chwil dzieli nas od spędzonych w rodzinnym gronie świąt Bożego Narodzenia.
Dlatego już dziś chcę życzyć Wam, aby te Święta były piękne, szczęśliwe
i spędzone w gronie najbliższych. :)
Niech na te kilka dni zgiełk i codzienny pośpiech będzie gdzieś daleko.

Mam dla Was dzisiaj kilka zdjęć mojej choinki, która od dziś zdobi nasz salon.
Wiem, wiem, powinnam poczekać do wigilii...
Może za rok się uda, albo i nie. :D

Poza tym tylko dzięki temu cukierki mają szansę na niej chwilę powisieć. :D Reszta domowników zjedzie w dniu Wigilii i założę się, że wtedy na choince zostaną same papierki,
a co sprytniejsi zawiną w nie orzechy, żeby ich ubytek nie był tak widoczny. :P

piątek, 20 grudnia 2013

Chanel Coco Mademoiselle - opinie i recenzja

Czyli o tym jak dostałam idealny prezent dla wymagającej kobiety.

chanel, coco mademoiselle, coco chanel, coco chanel coco mademoiselle, chanel coco modemoiselle opinie, chanel coco mademoiselle wizaz, chanel coco mademoiselle recenzja, chanel coco mademoisele cena, bezkofeinowa, bezkofeinowa blog, bezkofeinowa blogspot , chanel no 5
Chanel Coco Mademoiselle

Nie ma co zaprzeczać: Mikołaj stwierdził, że w tym roku byłam bardzo grzeczna. ;)
A wszystko za sprawą małej, elegancko zapakowanej paczuszki.
I nagle poczułam się jak mała dziewczynka, rozpakowująca długo wyczekiwany prezent.
Cyk-pyk i spod papieru ukazuje się logo chanel.
Pierwsza myśl:
-"no nieźle, pewnie to te "babcine" Chanel No 5"  (z którymi już się zapoznałam, jednak nie mogę naszej znajomości uznać
za rewelacyjną). "Trudno, jeśli to one, to mama na pewno się ucieszy."
I tak dalej, z dziarską miną rozrywam kolejne kawałki prezentowego papieru i moim oczom ukazuje się
woda perfumowana Chanel Coco Mademoiselle.

I tu śmiało mogę napisać, że to była miłość od pierwszego wejrzenia. :)
Zapach jest po prostu obłędny!
Z każdą chwilą zapach rozwija się, a jego "tony" są cały czas wyraziste, ale zarazem subtelne i zmysłowe
Coco Mademoiselle długo utrzymują się na skórze i są wydajne, wystarczy jedno "psiknięcie", aby otulić się ulubionym zapachem na długi czas. :)
chanel, coco mademoiselle, coco chanel, coco chanel coco mademoiselle, chanel coco modemoiselle opinie, chanel coco mademoiselle wizaz, chanel coco mademoiselle recenzja, chanel coco mademoiselle cena, bezkofeinowa, bezkofeinowa blog, bezkofeinowa blogspot , chanel no 5

I mimo, że z Coco Mademoiselle jesteśmy "parą" od niedawna, to już kilkakrotnie zostałyśmy skomplementowane. :)
Cieszę się tym jak mała dziewczynka, bo zapach jest przepiękny, a do tego podoba się mojemu M. :)

chanel, coco mademoiselle, coco chanel, coco chanel coco mademoiselle, chanel coco modemoiselle opinie, chanel coco mademoiselle wizaz, chanel coco mademoiselle recenzja, chanel coco mademoiselle cena, bezkofeinowa, bezkofeinowa blog, bezkofeinowa blogspot , chanel no 5

A czym Mikołaj kierował się podczas zakupu? Nakierowany sugestiami hostessy "wywęszył" je spośród kilku innych zapachów. 

Nie ma co, ma nosa do perfum tak samo jak do kobiet. ;)


chanel, coco mademoiselle, coco chanel, coco chanel coco mademoiselle, chanel coco modemoiselle opinie, chanel coco mademoiselle wizaz, chanel coco mademoiselle recenzja, chanel coco mademoiselle cena, bezkofeinowa, bezkofeinowa blog, bezkofeinowa blogspot , chanel no 5
Chanel Coco Mademoiselle

chanel, coco mademoiselle, coco chanel, coco chanel coco mademoiselle, chanel coco modemoiselle opinie, chanel coco mademoiselle wizaz, chanel coco mademoiselle recenzja, chanel coco mademoiselle cena, bezkofeinowa, bezkofeinowa blog, bezkofeinowa blogspot , chanel no 5
Bezkofeinowa

Życzę Wam obłędnych prezentów!
I zapraszam na mój facebook
Bezkofeinowa :)

Like it? => share it! :)

wtorek, 26 listopada 2013

Zainspiruj mnie - strony www


Hej Kochani!
Już od kilku dni planowałam nowy post, lecz ostatnio ciągle bieganina... Koniec roku zbliża się wielkimi krokami, a w nim sporo zmian. :) I tak nadszedł kolejny wieczór.
"Zaraz napiszę post, tylko jeszcze zerknę na internety."
I takim to sposobem znalazłam stronę, która nie miała być tematem dzisiejszego posta. Nigdy wcześniej jej nie widziałam, ale od razu zrobiła na mnie ogromne wrażenie. A w zasadzie nie sama strona, a zdjęcia, tysiące zdjęć, które są na niej zamieszczone.


Klik, klik, klik...
Tak minęła ponad godzina na wyszukiwaniu zdjęć po różnych tagach.



Na wallb.com bo o tej stronie mowa, znajdziecie zdjęcia z przeróżnych kategorii. Niektóre z nich być może już widzieliście, inne z nich zobaczycie po raz pierwszy.  Każde ze zdjęć ma świetną jakość i bez problemu może posłużyć do czego tylko chcecie.


Wszystkie zdjęcia pochodzą z wallb.com



Zapraszam też na profil facebook

wtorek, 19 listopada 2013

Polak w brytyjskim "Mam Talent" - Cezik trolluje i wkręca ! Naiwni internauci udostępniają.


A wszystko zaczęło się bardzo niewinnie.
Polak Józef Kania z Nowego Grodziska Mazowieckiego wchodzi na scenę brytyjskiego mam talent.
Początkowo sceptyczni jurorzy, podczas występu pogrążają się w bezgranicznym zachwycie,
a gdy milkną ostatnie dźwięki doceniają występ owacją na stojąco. Natomiast poruszeni rodacy linkują jak szaleni filmik we wszystkich możliwych mediach społecznościowych.
I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że to CEZIK WKRĘCIŁ PÓŁ INTERNETU! :D

Godz. 19 kumpela wrzuca linka na fb. Klikam, oglądam. Polak w brytyjskim "Mam Talent", fajne wykonanie, zarąbisty tekst ( szczególnie jeśli wziąć pod uwagę fakt, że jurorzy rozdziabiają dzióbki jak żaby w porach godów nad zatęchłym stawem - no dobra, nad tym porównaniem powinnam popracować). Ale całość nie do końca się zgrywa, bo występ owszem, fajny, ale czy zasługiwał na aż takie superlatywy z ust jurorów?

W tej chwili do pokoju wchodzi Mój M.
- Słuchasz Cezika?
- Nie to jakiś polak w brytyjskim mam talent, nieźle trolluje ten brytyjski mam talent.
- Brzmi jak Cezik.

Nie trzeba było czekać długo, a podejrzenia Mojego M. się potwierdziły. Cezik wkręcił chyba połowę internautów i jak zwykle zrobił to w świetnym stylu!
Polak okazał się irlandczykiem (Jordan O`Keefe), który wyśpiewał w rzeczywistości przebój One Direction`s.
Co by nie pisać, fenomen Cezika jest niepodważalny. Gość ma charyzmę, talent i umie to dobrze wykorzystać.
A swoją drogą wy też należycie do tych, którzy dali się wkręcić? Mam nadzieję, że ta połowa internetu, następnym razem dobrze się zastanowi, zanim bezmyślnie udostępni kolejną rzecz.
Chociaż pewnie nie. :D
Dla porównania udostępniem wam fake i orginalny filmik.
Enjoy!
Zapraszam też na profil facebook

wtorek, 12 listopada 2013

Tattoos - love or hate? Chcesz zrobić tatuaż? Przeczytaj!

Niezależnie od tego jakie są, w jakim miejscu, jak liczne i jakiej wielkości - zawsze budzą emocje.
I co by nie mówić, mało kto podchodzi do nich obojętnie.
Inspirują, ale bywa, że wzbudzają odrazę.
Tutaj nie ma "letnich odczuć, albo się je kocha, albo nienawidzi!
bezkofeinowa blogspot, bezkofeinowa, tatuaże, tatoos, tatuaz, jak zrobic tatuaż, gdzie zrobić tatuaż.
 Dzisiaj mam dla was kilka fajnych ujęć, może was zainspirują. :)
Mam też kilka sugestii i faktów, z którymi warto się zmierzyć, poważnie przemyśleć,
zanim zdecydujemy się na pierwszy tatuaż.

bezkofeinowa blogspot, bezkofeinowa, tatuaże, tatoos, tatuaz, jak zrobic tatuaż, gdzie zrobić tatuaż.
1. Robimy dziarę czy nie?
Jeśli oczekujesz ode mnie rady, czy zrobić sobie tatuaż, to nie bardzo do niego dojrzałeś.
Tym bardziej, jeśli po odpowiedź drepczesz do kumpla, mamy, babki z warzywniaka.;)
Nikt Ci przecież nie odpowie na pytanie, na które sam musisz znać odpowiedź!
A to, że zadajesz je komuś zamiast sobie świadczy tylko o tym, że tatuaż nie jest w tej chwili dla Ciebie.
bezkofeinowa blogspot, bezkofeinowa, tatuaże, tatoos, tatuaz, jak zrobic tatuaż, gdzie zrobić tatuaż.
Wiem, że to co teraz napiszę, to banał, każdy o tym wie, ale serio...
Tatuaż będziesz mieć na sobie do końca swoich dni, więc lepiej dobrze się zastanów jak ma on wyglądać, w jakim miejscu być, bo potem już tego nie zmienisz.
A jeśli nawet, po czasie zechcesz usunąć tego małego drania,
to i tak zostanie blizna, z którą walczyć łatwo nie będzie.
I pominę tu pytanie, które kiedyś usłyszałam: "a jak będziesz wyglądała z tatuażem jako 60-70 babka?"
Cóż, powiem tyle, jeśli moim największym zmartwieniem będzie tatuaż, to serio, chcę być taką żwawą staruszką!
bezkofeinowa blogspot, bezkofeinowa, tatuaże, tatoos, tatuaz, jak zrobic tatuaż, gdzie zrobić tatuaż.
2. Jaki tatuaż zrobić i w jakim miejscu na ciele go umieścić.
Po pierwsze i najważniejsze-odpuść sobie modę!
To co teraz jest szczytem lansu, za kilka lat może być szczytem kiczu. Jakiś mocny przykład?
Kilka lat temu co druga laska robiła sobie tatuaż w okolicach krzyża, co to był za szał. A dzisiaj powiedzmy szczerze, d*py nie urywa, a takie panienki kojarzą się w większości z solarium i białymi kozaczkami.
Tak więc musicie być w 100% pewni, że wasz tatuaż ma wyglądać dokładnie tak, a nie inaczej, bo jeśli podążycie tylko za modą, to gwarantuję wam, za parę lat mocno się zdziwicie, jak moda się zmienia.
bezkofeinowa blogspot, bezkofeinowa, tatuaże, tatoos, tatuaz, jak zrobic tatuaż, gdzie zrobić tatuaż.

Jeśli zdecydujecie się na napis, sprawdźcie dokładnie co oznacza, bo jak po czasie okaże się, że zamiast napisu po hiszpańsku `ciesz się życiem`, ktoś wydziergał wam po arabsku `lubię jeździć na wielbłądzie o wschodzie słońca`- będzie już za późno na zmiany.
bezkofeinowa blogspot, bezkofeinowa, tatuaże, tatoos, tatuaz, jak zrobic tatuaż, gdzie zrobić tatuaż.
Część ciała, którą chcecie ozdobić też jest bardzo ważna. Większość z was będzie się pewnie kierowała natężeniem bólu jaki może czuć w salonie.
Inni będą wybierać takie miejsce, aby w codziennym życiu nie był on widoczny.
Szczególnie jeśli pracujesz w zawodzie, w którym tatuaż nie jest pożądany.
bezkofeinowa blogspot, bezkofeinowa, tatuaże, tatoos, tatuaz, jak zrobic tatuaż, gdzie zrobić tatuaż.
3. Gdzie zrobić tatuaż? Jak wybrać salon tatuażu?
W tym przypadku taniej nie znaczy dobrze. Wybierz najbardziej doświadczony salon na jaki Cię stać.
A jeśli nie wierzysz, to wpisz w wyszukiwarkę frazę typu "nieudany tatuaż" i się przekonasz.
Lepiej zrobić mniejszy tatuaż u kogoś kto go zrobi dobrze. Tutaj większy nie zawsze oznacza lepszy. ;)
Dobry salon to też kwestia zdrowia, w końcu nie chcesz złapać jakiegoś świństwa, bo ktoś jedną igłą zrobił
15 kolesi przed Tobą.
Zapraszam Was na mój profil facebook

Miłego dnia.
Bezkofeinowa.

źródło zdjęć google.pl

niedziela, 27 października 2013

Zainspiruj mnie- w domu jak w kinie


Nareszcie weekend i czas relaksu. Kilka chwil wytchnienia przed kolejnym pracowitym tygodniem każdemu z nas jest potrzebna tak samo jak powietrze. I chociaż niektórzy mówią, że "nie ważne gdzie, ważne z kim",
to ja nie do końca się z tym zgadzam.
Bo właśnie ważne z kim i ważne gdzie! :)

A co gdyby ten wolny czas spędzić ze znajomymi we własnej, domowej sali kinowej?
Wbrew pozorom taką mini salę kinową, a właściwie pokój kinowy można urządzić niewielkim kosztem
i mimo to efekt będzie świetny.
 Czasem wystarczy po prostu kilka poduszek, żeby ze zwykłego, nawet przeciętnego pokoju zrobić przytulne miejsce do obejrzenia nowości ze świata kina.
W ciepłe dni można równie ciekawie zaaranżować ogród. Już biegnę wyobraźnią do ciepłego, letniego wieczoru, spędzonego w zaciszu ogrodu na oglądaniu dobrego filmu. :)
Wersją najbliższą rzeczywistości będzie wykorzystanie typowych kinowych foteli wykończonych skórą.
Sprawdzą się w tej roli również klasyczne sofy. Dodadzą one wnętrzu klasy i pozwolą komfortowo spędzić czas.
Jeśli urządzimy nasze domowe kino z pomysłem, bez wątpienia będziemy chętnie spędzać tam czas,
nawet w innych celach niż filmowe. :)

Dobrym rozwiązaniem jest wykorzystanie dodatków związanych z kinem.
Może jakieś screeny z filmu, albo postać zagości na ścianie? Warto takie miejsce spersonalizować,
oddać w nim nasz charakter.
Lubię takie wnętrza, do których wchodząc można coś powiedzieć o osobie do której należy.
Można wtedy odgadnąć zainteresowania, pasje itp. Od razu widać, że mieszka tam osoba z charakterem.
Nie lubię za to wnętrz, które mimo, że są pięknie urządzone, to nie oddają charakteru właściciela.
W takim wnętrzu dobrze czułby się zarówno młody biznessman, student, jak i kilkuosobowa rodzina.
Nasza domowa sala kinowa musi się przecież wyróżniać i robić wrażenie na każdym, kto w niej zawita.


Zapraszam też na profil facebook
Miłego dnia.
Bezkofeinowa.

Fot. źródło google

niedziela, 20 października 2013

Serial Czas Honoru- recenzja i opinie


Telewizja niezmiennie umacniała nie w przekonaniu, że nie ma w niej absolutnie niczego wartościowego.
Niczego, na czym można by zawiesić oko nie tylko w celu typowego "odmóżdżenia" i ucieczki w chaotyczny,
nic nie znaczący świat.
I mimo posiadania kablówki, wytrwale brnęłam w przekonaniu, że jeśli chcę obejrzeć jakiś ciekawy, warty uwagi serial, to muszę robić to online.

Dużo się zmieniło, kiedy powstał serial Czas Honoru, zanim jednak podzielę się z wami moimi odczuciami posłuchajcie niesamowitej ścieżki dźwiękowej do najnowszej serii Czasu Honoru.
Można myśleć, że w dzisiejszych czasach, w czasach muzyki klubowej i komputerowych aranżacji, nie ma już miejsca na klasyczne brzmienia wiolonczeli czy fortepianu.
A jednak. Bartosz Chajdecki stworzył dzieło godne mistrzów!
Zresztą prawdziwa muzyka broni się sama, zbędne są słowa, wystarczy zamknąć oczy i słuchać. :)

Serial Czas Honoru opowiada o losach ludzi, którzy praktycznie z dnia na dzień musieli zmierzyć się z nowymi realiami. Nadszedł poranek, kiedy wszystko się zmieniło.
Na tereny miast i wiodących sielskie życie wsi wtargnęli ci uzbrojeni po zęby i ubrani w mundury.
Nie było już beztroski, spokojnego życia. Teraz trzeba walczyć o przetrwanie...
Każdy dzień jest nową walką o życie, nową ucieczką przed kulami, nowymi staraniami o to, aby ochronić rodzinę, aby unieszkodliwić wroga.
To czas walki ze słabościami, czas ogromnej próby, czas honoru. Ludzie mieli wtedy zupełnie inne wartości, często cierpieli torturowani, ofiarowali swoje życia po to, aby ochronić najbliższych.
To czas honoru, który dziś nie jest zrozumiały w naszym pokoleniu, pokoleniu, które za marny grosz utopi się nawzajem w łyżce wody.
Ciężko nam jest zrozumieć jak wieki trud, jak wielką walkę podejmowali ludzie w czasach wojny.

Jak wiele potrafili poświęcić dla dobra najbliższych, dla dobra całego narodu. Jak ważna była rozwaga, bo czasem najbliższy przyjaciel mógł okazać się zdrajcą.
Nie umiemy pojąć, jak wielkie poświęcenie ponieśli cichociemni.

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam zwiastun serialu Czas Honoru pomyślałam, że nareszcie pojawi się produkcja godna uwagi. Opowiadająca historie warte uwagi.
Nie zawiodłam się: serial Czas Honoru wzrusza, uczy, otwiera oczy na świat. Opowiada o emocjach, o uczuciach, które kierowały ludźmi,
o miłości, która nie bała się poświęceń, ale też o zdradach czynionych za marnych parę groszy.
W Czasie Honoru nie znajdziemy suchych dat, ilości poległych, nie znudzi on osób, które mają awersję do historii.
Wręcz przeciwnie. Jestem przekonana, że nawet osoby, które nigdy nie przepadały za historią, będą śledziły losy bohaterów z zapartym tchem.

Cieszę się ogromnie, że powstają nowe serie i zawsze czekam na nie z niecierpliwością.
Zainspirowana serialem, kupiłam 2 książki z serii Czas Honoru, niedługo pobiegnę po trzecią część, bo jest już w empiku, ale to już treść na kolejny post :)

Zapraszam też na profil facebook

Życzę Wam miłego wieczoru.
Bezkofeinowa.

fot. źródło google

niedziela, 13 października 2013

lifestyle - punktualność jest grzecznością królów


punktualność jest grzecznością królów, punktualność, bezkofeinowa,  babski wieczór, kwadrans studencki
Słyszeliście, że punktualność jest grzecznością królów?
Kiedyś podchodziłam do punktualności jako do rzeczy, bez której zdecydowanie można się obejść.
Jako nastolatka nigdy się nie spieszyłam, bo nie musiałam.
Na studiach obowiązywał "kwadrans studencki", więc nie było powodu, żeby się spieszyć. Bo po co?
Zawsze, gdy umawiałyśmy się na babski wieczór, powiedzmy na 20
u jednej z nas, to z góry było wiadomo, że każda "przydrepcze" na 21, bo punktualność zdecydowanie nie była naszą domeną.

Usłyszałam kiedyś od nowo poznanej osoby, że swoich znajomych do domu nie wpuści, jeśli spóźnią się choćby o 5 minut i pomyślałam wtedy - "no to niezła szajbuska z niej, ciekawe ilu ma znajomych". :D

Jednak i na mnie nadeszła pora na opamiętanie się,
bo jednak są sytuacje, gdy nie tylko nie wypada się spóźniać,
ale jest to niewskazane.

I tak to z pełną niepewności myślą typu " w końcu jak kocha to poczeka" biegłam na szpilkach na spotkanie w centrum zatłoczonego miasta.
I cóż tu mówić... CZEKAŁ!
A jakież było moje zdumienie, gdy czekał grubo ponad pół godziny...

Szczerze mówiąc nie wiem, co było większe- moje zdumienie, że był tak wyrozumiały i cierpliwy, a może ogromne zakłopotanie. Przecież zależało mi bardzo, żeby w tym przypadku dotrzeć na czas, a tu cóż, jak zwykle w takich sytuacjach wskazówki zegara kręciły się za szybko, autobus jechał za wolno w tym koszmarnym korku, a na koniec jeszcze szpilki nie chciały biec po kocich łbach starówki tak szybko, jak bym chciała.

To wtedy zrozumiałam jak ważne przesłanie tkwi w tym prostym przysłowiu "punktualność jest grzecznością królów". Jest luksusem, na który nie każdego stać, jest też szacunkiem, który czasem ciężko okazać.
Jednak warto być punktualnym, szczególnie w chwilach ważnych.

Teraz wymagam najpierw od siebie, staram się, choć czasem jest ciężko. ;) Na ważne spotkanie prywatne
i zawodowe zawsze stawiam się punktualnie i tego też wymagam od drugiej strony.
Nie ma chyba nic gorszego, niż przyszły współpracownik/partner biznesowy, który każe na siebie czekać.  Niezmiennie będą mnie bawić osoby uważające się za niezwykle zorganizowane i "fachowe" w biznesie,
które jednak nie wiedzą o tej podstawowej zasadzie punktualności. :>

Tak więc wszystko zależy na jakiej płaszczyźnie mówimy.
Nasz babski wieczór nadal ma swoją formę, tu nawet godzina spóźnienia nic nie zmieni.
Nie zmieni się to co o sobie myślimy, nie wpłynie na wzajemne zaufanie i relacje.
A to dlatego, że znamy się jak łyse konie i mamy pewność, że możemy na siebie liczyć zawsze i wszędzie. :)

Zapraszam też na profil facebook
Bezkofeinowa

niedziela, 6 października 2013

Bezkofeinowa kuchnia - kurczak z KFC przepis

jak zrobić kurczaka z kfc
Kurczak z KFC to zawsze fajna opcja.
Jeszcze lepiej jeśli przyrządzimy go sami. :)
Ja lubię mieć świadomość z czego powstają potrawy, które serwuję na stole. W końcu nigdy nie możemy mieć 100% pewności czy w naszym kebabie nie znajdziemy kawałka budy, czy łańcucha. ;)
A tak już całkiem serio, gotowanie daje sporą satysfakcję.:-) Miło jest usłyszeć, że to co pichciłyśmy jest pyszne.

Mój przepis na kurczaka z KFC jest następujący:
Marynata:
-ok. 4 kg mięsa z kurczaka- skrzydełka i udka
- papryka ostra i słodka
- chilli
- 3 ząbki czosnku
- czerwona delikata
- maggi
- sól i pieprz
- 1/3 szkl. oleju


wtorek, 1 października 2013

Zainspiruj mnie - lampion

Witajcie!
Przy okazji buszowania w sieci wpadły mi w oko świetne stylizacje z lampionami w roli głównej.
Czasem wystarczy tak niewiele, zwykła stara lampka, którą odmalujemy, postawimy gdzieś w kąciku,
a ona nada wnętrzu świeżości.



Można też postawić na kreatywność i wykorzystać coś, co z pozoru nie wygląda obiecująco,
jednak po małej metamorfozie będzie robiło wrażenie.
Takim oto sposobem natknęłam się również na kilka pomysłów DIY, zrób coś z niczego. :)
I cóż tu mówić, o ile odrestaurowanie starego lampionu może przynieść piękny efekt,
o tyle kreatywność i tworzenie czegoś z niczego nie zawsze będzie dobrym pomysłem.



I tak np. znalazłam lampiony zrobione z przeróżnego rodzaju butelek po trunkach.;)
Osobiście nie zaryzykowałabym stylizacji rodem z typowej meliny, czy domostwa zawodowego żula-lampion z butelki po wódce z nieodklejoną etykietą to największy chyba największy szczyt fantazji. :D

Kilka pomysłów jednak zdobyło moje uznanie, oto one:






źródło google


Ciekawa jestem czy Wy również lubicie takie klimaty. :)


Zapraszam też na profil facebook

Pozdrawiam.

Bezkofeinowa :)

sobota, 28 września 2013

Ciuch w ruch


 Dzisiaj inspiracja ciuchowa. :)

Za oknem już jesiennie i ponuro, więc chociaż ubiorem możemy rozweselić dzień. :)
Zainspirowało mnie zdjęcie, które znalazłam w necie przy okazji ciuchowych poszukiwań.





 Stylizacja bardzo udana. :) Dodałabym tylko czarne kryjące rajstopy, szal-komin i  czarne botki.


Założyłabym też klasyczną, krótką ramoneskę. :)



Zapraszam też na profil facebook

Follow my blog with Bloglovin Buźka. :*
Bezkofeinowa.

sobota, 21 września 2013

Zainspiruj mnie - WERANDA

Zawsze inspirowały mnie werandy ze starych angielskich filmów.
Takie na których w wolne wieczory zbierała się rodzina, znajomi, by razem pobyć.
Zupełnie nie mogę zrozumieć, dlaczego tak rzadko "goszczą" w naszych domach.
Nie ma już tarasów, ale nie ma też takich spotkań i pogaduch do białego rana...
A szkoda, bo pomijając fakt, że jesteśmy zwykle mniej ufni, zabiegani i po prostu nie mamy czasu, to warto jednak od czasu do czasu pocelebrować wspólne chwile. Zwłaszcza z rodziną, przy kominku, przy lampce wina. :) Po prostu zaznać odrobiny spokoju. :)

Niżej kilka moich inspiracji na dziś.
Pozdrawiam Was gorąco.
Bezkofeinowa. :)
fot. pinhouse
fot. alchemia-ogrody
fot. pinhouse
fot. zszywka
Zapraszam też na profil facebook

piątek, 6 września 2013

Początki...


Każdy z nas miał takie chwile, kiedy chcemy rozpocząć nowy etap (prywatnie czy zawodowo), ale brak nam pewności siebie, śmiałości...
Tak naprawdę często potrzebujemy niezłego kopa, żeby zrezygnować z dotychczasowego spokoju, lenistwa, monotonii, na rzecz czegoś nowego.
I tak naprawdę nieważne jest, czy tym kopniakiem jest dobre słowo bliskiej osoby typu:
" Hej! Czego się boisz?! Czemu nie spróbujesz?!",
czy strata pracy, a może po prostu zwykła zmiana w naszym życiu.
Najczęściej boimy się własnego cienia, zamiast być po prostu sobą!


W zasadzie nie ważne ci nas popycha w ramiona zmian, ważne że one następują.
I co najważniejsze, nie odwlekajmy zmian na później. Każda z nich jest dla nas doświadczeniem, którego nie zdobędziemy jeśli nie damy z siebie wszystkiego co możliwe. :)
Nigdy nie wiesz jaka droga jeszcze przed Tobą, ale trzeba iść naprzód, żeby się przekonać. :)


                                                                                     Bezkofeinowa